Czy wiesz, jakie miasto jest najbardziej lubiane i najchętniej odwiedzane przez turystów zza granicy? Gdzie turysta czuje się najlepiej, może dobrze się zabawić, doskonale zjeść i przeżyć prawdziwą przygodę? Oczywiście, chodzi o Kraków. Nawet reklamy Krakowa nie zachęcają już do zwiedzania zabytków, ponieważ odwiedzających muzea i tak nie brakuje. Kraków zaprasza do siebie na imprezę. Nawet billboardy reklamowe, przygotowane przez miasto Kraków są bardzo kontrowersyjne i wyraźnie zachęcają do czegoś innego niż zwiedzanie. Promują natomiast picie piwa i innych napojów alkoholowych, upijanie się. I tak właśnie postępują turyści. Przyjeżdżają do Polski upić się, ponieważ tu jest tani alkohol. O Krakowie mówią, że przypomina Pragę sprzed 10 lat, kiedy to stała się prawdziwą stolicą Europy, kiedy przeżywała największy zalew turystów.

Kraków stał się miejscem znanym, lubianym i naprawdę często odwiedzanym. Wydawałoby się, że to najwięcej Polaków lata do Wielkiej Brytanii, jednak jest odwrotnie. Brytyjczycy przylatują na krótko do Krakowa, nawet na weekend, aby zabawić się w ciągu dwóch dni i potem wrócić spokojnie do kraju, do pracy na poniedziałek. Oczywiście, bardzo przyczynił się do tego rozwój linii lotniczych, a zwłaszcza tanie linie lotnicze. Skoro Polacy latają do innych miast Europejskich na weekend, ponieważ bilety stały się na tyle tanie, to tym bardziej korzystają z nich sąsiedzi z zachodu, dla których cena biletu tanich linii lotniczych jest śmiesznie małą ceną w porównaniu do ich zarobków.
Kraków, stając się tak popularnym miastem, pracuje na siebie, na swój wizerunek, jednak czy pieniądze pochodzące od turystów z zachodu zostaną dobrze wykorzystane? Nie wiadomo. Na razie w Krakowie trwa remont wielu ulic, przebudowywane jest rondo mogilskie, panuje bałagan i jest mnóstwo korków. Na szczęście, wieloletnie wykopki na rynku zostały już zakończone, i można niemal spokojnie po nim przejść. Jednak jest to tylko „niemal spokojnie”, ponieważ na wielkiej części rynku znajdują się stoliki i krzesełka restauracji, barów i piwiarni, z parasolami reklamującymi piwo. Dziwne, że władze miasta zgadzają się na taką wszechobecną reklamę alkoholu, nawet na płycie rynku, gdzie biegają dzieci, gdzie chodzi mnóstwo ludzi, i gdzie już nie można spokojnie przejść, ale trzeba kluczyć pomiędzy parasolami piwnymi, stolikami i krzesłami, albo obchodzić dookoła ratusz. Podobna sytuacja dotyczy drugiej strony sukiennic, od strony naszego wieszcza.
Kraków stał się bawialnią Europy, jednak został już nazwany przez kogoś jej meliną. Tak właśnie reklama Krakowa wpływa na jego postrzeganie. Ludzie przecież bawią się i upijają się w całej Europie, jednak żadne z miast nie zostało nazwane meliną.
Ika
Related posts:
- Wiosenny wypad za miasto Z niecierpliwością czekaliśmy na ciepłe, wiosenne dni. Co prawda, wiosna nadeszła z impetem, zanim jeszcze przyszedł na nią czas w kalendarzu, musnęła nas ciepłymi promieniami po czym zniknęła. Na jak......
- Wycieczka do Krakowa Jeżeli chcesz wybrać się na wycieczkę do Krakowa, ponieważ bardzo lubisz to miasto, a mieszkasz na drugim końcu Polski,teraz jest to możliwe. Jednak, nawet jeśli wybierasz się samolotem z Gdańska,......
- Na Krakowskim rynku Na rynku w Krakowie każdego roku, przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem rozkładają stragany. Co możemy na nich kupić? Przed Bożym Narodzeniem są tam przeróżne przedmioty, które mogą stać się wspaniałym......












